
Cieśnina Ormuz, przez którą normalnie przepływa około 20% światowego handlu ropą, pozostaje częściowo zablokowana od wybuchu wojny USA i Izraela z Iranem pod koniec lutego 2026 roku. Iran i Oman są bliskie porozumienia w sprawie zarządzania ruchem przez cieśninę — w ostatnich dobach przez Ormuz przepłynęło już około dziesięciu statków handlowych. Teheran zastrzega jednak, że umowa nie oznacza automatycznego pełnego otwarcia szlaku. Sekretarz irańskiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego postawił Waszyngtonowi warunki: zniesienie blokady morskiej, wycofanie wojsk i trwałe zakończenie wojny, a także odszkodowania i zwrot zamrożonych irańskich aktywów.
Równolegle konflikt rozszerza się na cieśninę Bab al-Mandab u wybrzeży Jemenu — kluczowy szlak dla Arabii Saudyjskiej, która wykorzystywała go jako alternatywę dla Ormuz. Wspierani przez Iran Huti grożą zakłóceniem żeglugi w tym rejonie; jeden ze statków został zaatakowany i zatonął w ostatnich dniach, a przez cieśninę w ciągu doby przepłynęło około 30 statków handlowych mimo napięć. Arabia Saudyjska przygotowuje się na możliwe skoordynowane ataki ze strony irackich milicji powiązanych z Iranem.
Ceny ropy pozostają podwyższone w porównaniu z okresem sprzed wojny, a globalny handel morski wciąż szuka objazdów przez oba newralgiczne szlaki.