ŚWIAT

USA: braki amunicji. Czy to oznacza załamanie frontów?

Updated
Aug 11, 2026 10:14 AM
News Image

Amerykańskie zapasy najważniejszych rakiet dalekiego zasięgu i systemów przechwytujących są mocno wyczerpane po ponad pięciu miesiącach nalotów na Iran — wynika z ostatnich doniesień amerykańskich mediów. Według Reutersa i CNN, powołujących się na źródła zbliżone do Pentagonu, zapasy pocisków ATACMS i Precision Strike Missiles są niemal wyczerpane, a zużyto już blisko połowę pocisków Tomahawk. Inne źródła mówią o spadku zapasów kluczowych przechwytywaczy obrony przeciwrakietowej nawet o 80%. Analitycy z think tanku CSIS szacują, że w amerykańskich magazynach pozostało mniej niż 827 pocisków Patriot i mniej niż 278 pocisków THAAD.

Prezydent Donald Trump zaprzeczył doniesieniom o brakach, nazywając je „zdradzieckimi przeciekami” i zapowiadając ściganie ich autorów. Rzecznik Pentagonu Sean Parnell również określił te informacje jako nieprawdziwe, nie podając jednak żadnych konkretnych liczb.

Eksperci, w tym były sekretarz obrony Leon Panetta, mówią wprost o „złym planowaniu” Pentagonu i ostrzegają, że niedobory mogą ograniczać zdolność USA do reagowania na inne zagrożenia — ze strony Rosji, Chin czy Korei Północnej — przez najbliższe kilka lat, dopóki zapasy nie zostaną odbudowane. Były doradca ds. amunicji Mark Cancian zauważa, że problemu można było uniknąć, gdyby administracja wynegocjowała rozejm z Iranem wcześniej w konflikcie.

Czy to oznacza załamanie frontów? Niekoniecznie. Analitycy podkreślają, że USA nie są „całkowicie bez amunicji” — chodzi raczej o wyczerpanie konkretnych, zaawansowanych systemów (rakiety dalekiego zasięgu, przechwytywacze). Braki te realnie jednak ograniczają opcje wojskowe administracji, zwłaszcza wobec ewentualnej eskalacji z Iranem, i budzą niepokój sojuszników z Zatoki Perskiej, którzy w dużej mierze polegają na amerykańskich systemach obrony powietrznej.