KANADA

Rurociąg nad Pacyfik. Ottawa stawia na Pacific Link

Updated
Oct 8, 2026 1:26 PM
News Image

W Fort McMurray, w samym sercu kanadyjskiego zagłębia naftowego, premier Mark Carney złożył obietnicę mierzoną w kilometrach i baryłkach. Na początku października, u boku premier Alberty Danielle Smith, ogłosił nowy rurociąg na zachodnie wybrzeże, nazwany Pacific Link, projektem o znaczeniu narodowym. To pierwsza taka decyzja jego rządu.

Milion baryłek dziennie

Plan jest ambitny. Pacific Link miałby przesyłać do miliona baryłek ropy dziennie na odcinku 1250 kilometrów, z Bruderheim w Albercie do głębokowodnego portu w pobliżu Delty w Kolumbii Brytyjskiej, w dużej mierze wzdłuż istniejącego korytarza Trans Mountain. Jego koszt szacuje się na 25–31 mld dolarów. Ottawa i Alberta wnoszą około 2,8 mld dolarów, a główny prywatny inwestor, Pembina Pipeline Corp., ma 10-procentowy udział ekonomiczny.

Mniejsza zależność od jednego klienta

Za projektem stoi prosty fakt: według Carneya 90 procent ropy z Alberty trafia do Stanów Zjednoczonych. Rząd twierdzi, że Pacific Link wraz z modernizacją Trans Mountain może zmniejszyć udział stałej przepustowości rurociągów kierowanej na południe z około 83 do 65–70 procent. W roku ceł i trudnych rozmów z Waszyngtonem ta liczba ma realną wagę polityczną.

Długa droga przed nami

Status projektu narodowego to jeszcze nie ostateczna zgoda. Wiosną tzw. open season sprawdzi, ilu producentów zechce zarezerwować przepustowość, a urzędnicy przyznają, że projekt może nie przyciągnąć wystarczającej liczby nadawców ani finansowania. Ostateczne warunki regulacyjne mają być znane do września 2027 roku, a ropa mogłaby popłynąć w latach 2032–2033. Jako przypomnienie, ile trwają takie podróże, wysoki urzędnik zauważył, że rozbudowa Trans Mountain potrzebowała 14 lat od startu do pierwszej ropy.

Głosy sprzeciwu

Większość konsultowanych społeczności rdzennych nie poparła projektu, wskazując na trasę, środowisko, żeglugę morską i prawa traktatowe. Kanada, Alberta i właściciele zobowiązali się zaoferować społecznościom rdzennym co najmniej 10 procent udziałów. Rząd przyznaje też, że rurociąg prawdopodobnie przyczyni się do większego wydobycia ropy i wyższych emisji.

Wymowny moment

Ogłoszenie padło zaledwie kilka tygodni przed 19 października, kiedy mieszkańcy Alberty zagłosują, czy przeprowadzić referendum w sprawie odejścia z Kanady. Czy rurociąg zdoła naprawić nadwyrężone relacje, okaże się z czasem, ale Ottawa wyraźnie postanowiła odpowiedzieć na frustrację stalą.