
Magdeburg widział wiele zwrotów w niemieckiej historii, a 6 października był świadkiem kolejnego. Gdy nowo wybrany parlament Saksonii-Anhalt zebrał się na pierwszym posiedzeniu, fotel przewodniczącego powierzył 35-letniemu Tobiasowi Rauschowi z Alternatywy dla Niemiec. Wynik: 48 głosów za, 29 przeciw i 5 wstrzymujących się. Po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej partia skrajnej prawicy przewodniczy niemieckiemu parlamentowi krajowemu.
AfD przybyła do Magdeburga jako wyraźny zwycięzca zeszłomiesięcznych wyborów: prawie 44 procent głosów i 39 z 83 mandatów, niewiele brakuje do samodzielnych rządów. Brakujące głosy przyszły z nieoczekiwanej strony. Pięciu posłów lewicowo-populistycznego BSW, czyli Sojuszu Sahry Wagenknecht, zapowiedziało poparcie dla Rauscha, a w tajnym głosowaniu po cichu dołączyło do nich jeszcze czterech deputowanych. Wiceprzewodniczący BSW Christian Leye bronił tej decyzji, przekonując, że polityczny „kordon sanitarny” wokół AfD po prostu nie działa.
Przed budynkiem zebrało się kilkaset osób, które zarzucały partii podważanie konstytucji. W środku Rausch obiecywał, że będzie szanował każde zdanie i podejmował decyzje w sposób przejrzysty. Jego partia patrzy jednak wyżej: lider AfD w kraju związkowym Ulrich Siegmund liczy, że w grudniu zostanie wybrany na premiera. BSW nie obiecało mu swoich głosów, choć lokalne media donoszą, że obie partie umówiły się na współpracę w komisji badającej czas pandemii COVID-19.
Saksonia-Anhalt nie jest wyjątkiem. W zeszłym miesiącu AfD wygrała też w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, choć tam władzę ma utrzymać koalicja lewicowa. W całych Niemczech sondaże dają AfD 30 procent, daleko przed CDU/CSU kanclerza Friedricha Merza z wynikiem 17,5 procent.
Dla Polaków Niemcy nigdy nie są po prostu sąsiadem. To partner, rynek i kraj, którego historia splata się z naszą. Kierunek, który obierze Berlin, wpłynie na bezpieczeństwo Europy, wsparcie dla Ukrainy i stosunek do Rosji. To, co zaczyna się w regionalnym parlamencie w Magdeburgu, pewnego dnia może odbić się echem znacznie bliżej Odry.