KANADA

Wybór Alberty. Głosowanie w sprawie odejścia z Kanady

Updated
Oct 8, 2026 1:23 PM
News Image

Za niespełna dwa tygodnie Alberta stanie przed pytaniem, które jeszcze pokolenie temu brzmiałoby niewyobrażalnie. 19 października mieszkańcy prowincji zdecydują, czy przeprowadzić referendum w sprawie odejścia z Kanady. To jeszcze nie głosowanie o samej secesji, ale o tym, czy otworzyć te drzwi.

Wyścig po karty do głosowania

Zainteresowanie jest ogromne. Zapotrzebowanie na głosowanie korespondencyjne było tak duże, że Elections Alberta przyspieszyła termin składania wniosków. Nie wszystko jednak idzie gładko: według urzędników ponad 3000 kart korespondencyjnych odrzucono z powodu błędów w pakietach. Premier Danielle Smith broni procedury, która pozwala wyborcom te błędy poprawić.

Premier, która zagłosuje za pozostaniem

Sama Smith zapowiada, że zagłosuje za pozostaniem Alberty w Kanadzie. Niedawny sondaż pokazał około 22 procent poparcia dla secesji, co premier uznała za wciąż zbyt wysoki wynik. Winą obarcza lata polityki federalnej za rządów byłego premiera Justina Trudeau, która jej zdaniem zaszkodziła energetyce Alberty i podsyciła separatystyczne nastroje.

Odpowiedź Ottawy: droga nad Pacyfik

Kilka tygodni przed głosowaniem premier Mark Carney przyjechał do Fort McMurray i u boku Smith ogłosił nowy rurociąg na zachodnie wybrzeże, nazwany Pacific Link, projektem o znaczeniu narodowym. Dla wielu mieszkańców Alberty dostęp do rynków poza Stanami Zjednoczonymi od dawna leży u źródła ich frustracji.

Idea wędruje dalej

Pytanie o odejście z Kanady odbija się echem także gdzie indziej. W Saskatchewan premier Scott Moe stanowczo odpowiedział „nie”, gdy Elon Musk publicznie namawiał prowincję do secesji. A w Quebecu nowo wybrana Parti Québécois obiecała własne referendum niepodległościowe, choć nie wcześniej niż po odejściu Donalda Trumpa z urzędu.

Co to oznacza

Dla kanadyjskiej Polonii, z której wielu przyjechało tu w poszukiwaniu stabilności i kraju, który trzyma się razem, nadchodzące tygodnie warto uważnie obserwować. Głosowanie w Albercie nie rozbije Kanady, ale pokaże, jak głębokie stały się pęknięcia.